Obywatelski, niepolityczny protest przeciwko szkodzeniu bibliotekom

Protest poparli:

#44 Dariusz Zdrojewski 15.03.2017

#43 Magdalena Tylek 15.03.2017

#42 Hanna Szargot 15.03.2017

#41 Monika Mrozik 15.03.2017

#40 Aleksandra Gorzelik 15.03.2017

#39 Marta Bakalarz 15.03.2017

#38 renata wiśniewska 15.03.2017

#37 Anna Adamczyk 15.03.2017

#36 Elżbieta Jaworowska 15.03.2017

#35 Katarzyna Majewska 15.03.2017

#34 Danuta Majkusiak 15.03.2017

Szanowni decydenci, od których zależy los nauczycieli bibliotekarzy, uprzejmie proszę przez chwilę spróbować wczuć się w sytuację wykształconego nauczyciela bibliotekarza /I CIESZYĆ SIĘ, ŻE TO TYLKO CHWILA WCZUCIA SIĘ Z POWROTEM NA MINISTERIALNĄ POZYCJĘ/ , który zwykle ma skończone 2 kierunki, musi zarobić na byt swojej rodziny, NIE zarabia średniej krajowej, lecz ok. 2500-2600 netto w stopniu dyplomowanego nauczyciela z 35 l. stażem jak ja, gołym etatem, w miastach z dużym bezrobociem. Jest wyborcą. Proszę pomyśleć, czym dla nauczyciela bibliotekarza, który codziennie wykonuje pedagogiczną pracę, współpracuje z dydaktykami, organizuje wiele akcji, imprez czytelniczych rocznie, prowadzi rozmaite programy z pedagogicznymi elementami, walczącym z nieustannym niezrozumieniem jego wysiłku nawet przez dyrekcje , wykorzystywaniem np. do nielegalnych zastępstw, jest: potraktowanie go jako nauczyciela "gorszego sortu" i niezagwarantowania takiego samego jak dydaktykowi zapewnienia z tego samego źródła- finansowania jego pensji, podwyżki płac, narażenia go na prawdopodobne redukcje ze strony Samorządu /OP/ , na niższe płace niż zapewnione przez rząd z subwencji dla dydaktyków. Jak się z takim traktowaniem poczuje decydent??? Dowartościowany, zmotywowany, lojalny i wydajny?? NIE SĄDZĘ. Chcąc wymagać, proszę nie poniewierać,proszę nie uważać nas za grono, które nie umie czytać ze zrozumieniem i między wierszami. ŚWIETNIE TO UMIEMY, zapewniam Państwa i czujemy się poniżeni, rozgoryczeni ponownie /jak po próbie likwidacji bibliotek szkolnych/ . Proszę rozumieć stanowisko nauczycieli bibliotekarzy, ich obawy, jeśli zależy Państwu naprawdę na prawidłowym kształtowaniu wszelkich spraw związanych z procesem edukacji, a nie tylko papierowym wizerunkiem oszczędności.

#33 Adela Piontek 15.03.2017

#32 Malgorzata Buzek 15.03.2017

#31 Edyta Hopciaś 15.03.2017

#30 Agnieszka Orłowska 15.03.2017

#29 Monika Rzońca 15.03.2017

Szkoła bez biblioteki szkolnej to jak organizm bez serca! Nie zabierajcie dzieciom bibliotek!

#28 Iwona Szeja 15.03.2017

#27 Małgorzata Poznańska 15.03.2017

#26 MAŁGORZATA GRECZUK 15.03.2017

#25 Krystyna Łochnicka 15.03.2017

Biblioteka jest jednym z najaktywniejszym miejsc w naszej szkole, najwięcej się tu dzieje i to nie tylko w zakresie czytelnictwa. Po co to psuć?

#24 Bożena Powała-Niedźwiecka 15.03.2017

#23 Jakub Krysiński 15.03.2017

#22 Kamil Dąbrowski 15.03.2017

#21 Małgorzata Daniłowicz 15.03.2017

#20 Beata Pytlarz 15.03.2017

#19 Marta Paszkiewicz 15.03.2017

#18 Ewa Lewandowska 15.03.2017

Dzień dobry, w naszej szkole od lat stawia się nacisk na działania promujące czytelnictwo. Nie wyobrażam sobie wdrażania ich bez wsparcia naszej szkolnej biblioteki. Gdyby tych jednostek zabrakło lub z jakiegoś powodu zostały ich działania ograniczone, nasze działania nie będą miały większego sensu. Biblioteka to serce każdej szkoły....oby nie umarło.

#17 Monika Pilarska 15.03.2017

#16 Agnieszka Czerwonka 15.03.2017

#15 Renata Ziembinska 15.03.2017

Małe gminy i powiaty chętnie zlikwidują etaty bibliotekarzy w szkołach. Nie otwieranie im tej furtki.

#14 Iwona Bąk 15.03.2017

#13 Bożena Woźniak 15.03.2017

#12 Kamila Steltmann 15.03.2017

Etaty wsparcia takie jak biblioteka, świetlica, pedagog cały czas są ograniczane ze względu na bon oświatowy. Już teraz w wielu placówkach biblioteka funkcjonuje na 1/2 etatu. Pracy przybywa chociażby ze względu na darmowe podręczniki. Dzieci mają czytać a MEN zamyka i likwiduje wszystko co się da. SKANDAL!!!!! Co to za reforma ? To nie reforma tylko demolka.

#11 Mariola Necel 15.03.2017

Edukacja bez bibliotek nie istnieje, a dzieci i młodzież potrzebują biblioteki od najwcześniejszych lat. Jeżeli nikt w domu nie nauczy ich miłości do książek, a zapracowani rodzice tego coraz częściej nie robią, to jedynym ratnkiem sa właśnie szkolne biblioteki. To jedyne miejsce w szkole, do którego uczniowie przychodzą, bo tego chcą i potrzebują. Znajdują w nich potrzebną pomoc, informacje, chwile wytchnienia od szkolnej pogoni i ciekawe książki, przy których chętnie spędzają czas. To nieprawda, ze młodzi ludzie wola komputery i telefony od książek, musza tylko mieć możliwość wyboru takich pozycji, jakie ich interesują.

#10 Barbara Kubiatowska 15.03.2017

#9 Daria Bilska 15.03.2017

#8 Natalia Ochocka 15.03.2017

W mojej szkole działalność biblioteki polaga także na organizacji wydarzeń kulturalnych (np. Wieczorek Poezji), więc ograniczenie jej działania jest ograniczaniem możliwości korzystania z dóbr kultury.

#7 Katarzyna Dąbrowska 15.03.2017

#6 Marta Brodowska 15.03.2017

#5 Anna Poznańska 15.03.2017

#4 Magdalena Romanowska 15.03.2017

#3 Tomasz Nawrocki 15.03.2017

#2 Izabela Kępa 15.03.2017

#1 Daniel Bąk 15.03.2017